Mój
Junak moja dziewczyna. Gdzieś na poligonie. Zachciało mi
się jechać na skróty. Mirona była przeciwna i okazało się,
że skróciłem drogę o jakiś kilometr, z tą różnicą, że jechałem
połową wolniej. Droga początkowo asfaltowa zmieniła się
w płyty potem bruk aż na samym końcu w zrytą ciężkim wojskowym
sprzętem ścieżkę. Zdjęcie zostało zrobione już po wyjechaniu
z poligonu. Na poligonie nie było nic wartego uwagi poza
piaskiem i tablicami grożącymi śmiercią.
Droga którą jechałem zaznaczona była na mapie jako droga
lokalna. Czasem warto posłuchać kobiety
|