Koniec marca 2002. Jeden z dalszych wyjazdów. Ze Szczytna do Ahrensburga jest prawie tysiąc kilometrów. Do Berlina jechał ze mną kolega z rodzinę maluszkiem, potem rozdzieliliśmy się on do Bilefeld ja do Ahrensburga. Przed wjazdem do niemiec zgubiłem tablicę rejestracyjną, nikt nic nie zauważył, na miejscu dorobiłem drugą. Pokonałem tą trasę w 15 godzin. Troszkę zmarzłem, na autobanie łapałem się tirów i ciągnięty przez nie pozwalałem rozgrzać się moim zmarzniętym kościom, osiągając czasem niezłe prędkości, nawet powyżej junakowych. Jak widać ma zdjęciu jeszcze nie zaczęła się wiosna.. Wracając złapał mnie deszcz ze śniegiem i nocowałem w lesie przy ognisku
Latem pojechałem jeszcze jeden raz ale już wolniej i z koszem
 
2003 VII Kurzyna
23 VII 2002 Hanna Mirona na Junaku

Na poligonie

Junak z NIska fot. 1
Junam z NIska fot.2
Junak i Misia